23 czerwca 2012

Trening Ewy Chodakowskiej. Najczęściej popełniane błędy podczas ćwiczeń

Bazując na własnych doświadczeniach (ok. 40 treningów z programem Ewy) chciałabym skoncentrować się na prawidłowej technice wykonywania skalpela - programu treningowego Ewy Chodakowskiej z płyty Shape, o którym już wiele pisałam:




Dzisiaj przedstawię Wam trzy grzechy główne popełniane podczas trwania całego programu treningowego oraz dziesięć najczęściej popełnianych, często bardzo banalnych błędów. Poradzę Wam także w jaki sposób możecie je skorygować tak aby podczas czterdziestu minut ćwiczeń Wasz trening zyskał na intensywności i efektywności!



Grzech nr 1: Obsesyjne ważenie się


Nie sugeruj się cyframi, które widzisz po stanięciu na wagę! Waga nie mówi nam nic, oprócz tego z jaką siłą przyciąga nas Ziemia ;) Sześćdziesiąt pięć kilogramów wagi nie wskazuje przecież ile mamy w organizmie wody, mięśni czy tłuszczu. Tłuszcz (który chcemy spalić) jest lżejszy od mięśni, dlatego potrzeba go więcej żeby przybrać/stracić na wadze dlatego Ewa proponuje regularne mierzenie się.



Grzech nr 2: Nieprawidłowe mierzenie


To o jakiej porze dnia dokonujemy pomiarów oraz w jakim stroju mierzymy się ma bardzo duże znaczenie. Nie wspominam nawet o mierzeniu się w stałych punktach na ciele (talia, brzuch na wysokości pępka, biodra i uda - te 2 cm poniżej kroku), bo jest to podstawą! Najistotniejszym faktem jest dokonywanie pomiarów o stałej porze, np. każdego pomiaru dokonujemy rano na czczo. Strój odgrywa tutaj bagatela bardzo dużą rolę. Czy tyle samo centymetrów ujrzysz ubrana w luźny dres co w ciasne legginsy? ;)



Grzech nr 3: Nieprawidłowe oddychanie


Prawidłowa technika oddychania bardzo pomaga w angażowaniu mięśni brzucha. Twój brzuch powinien być napięty przez cały czas trwania treningu! Z wydechem powinnaś ściskać go mocniej - tak jakbyś chciała wcisnąć go w kręgosłup. Uwaga! Nie wciągaj brzucha! Głośne wydychanie powietrza ustami z pewnością pomoże Ci prawidłowo angażować te partie mięśniowe.



Dziesięć głównych błędów


Błąd nr 1



"Wychodzenie" kolanami poza linię stóp

Przy wykonywaniu większości tego typu ćwiczeń pamiętaj by Twoje kolana nie wychodziły poza linię stóp, a kąt między podudziem, a udem wynosił 90 stopni. Jest to jeden z najczęściej popełnianych błędów, po którym bolą nas kolana. Wstając postaraj wypchnąć się "z pięt". To dzięki ich pracy rzeźbimy pośladki (w przeciwnym wypadku intensywnie pracują mięśnie ud).



Błąd nr 2



Nieprawidłowe wyważenie środka ciężkości

W danej pozycji ciała cały Twój ciężar powinien spoczywać na nodze stojącej z przodu. Druga noga służy jedynie do zachowania równowagi. Pamiętaj o poprzedniej wskazówce, gdyż przy tym ćwiczeniu nie trudno o błędy opisane wcześniej!



Błąd nr 3



Zapominanie o odpowiednim ułożeniu miednicy

Często wstając z półprzysiadu zapominamy o wypychaniu miednicy do przodu i mocnym spięciu mięśni brzucha wraz z wydechem. Dzięki delikatnemu ustawieniu miednicy do przodu podczas stania na palcach Twoje pośladki pozostają maksymalnie napięte.



Błąd nr 4



Złe ustawienie stóp

Podczas tzw. "sumo" Twoje stopy powinny być odchylone na bok, a uda i pośladki po zejściu do pozycji powinny być ustawione równolegle do podłoża. Pamiętaj także o zachowaniu prawidłowego kąta dziewięćdziesięciu stopni między podudziem a udem. Nie wychodź kolanami poza linię palców u stóp!



Błąd nr 5



Nietrzymanie stóp na linii bioder, rozchodzenie się ud na boki

Przy tym z pozoru dość prostym ćwiczeniu można popełnić wiele błędów. Pierwszym błędem będzie nieodpowiednie ułożenie stóp na macie przed przystąpieniem do wykonania ćwiczenia co w następstwie skutkuje późniejszym błędem - rozchodzeniem się ud na boki podczas unoszenia dolnej części ciała. Pamiętaj by stopy znajdowały się na linii bioder. To pozwoli na maksymalne napięcie pośladków.



Błąd nr 6



Opuszczanie bioder przy opadzie nogi

Tradycyjny błąd, przy którym wiele z nas nieświadomie opuszcza lub przekręca biodra na bok. Aby wystrzec się tego błędu mocno napinaj mięśnie brzucha. Barki trzymaj na tej samej wysokości dzięki czemu unikniesz wykręcania tułowia na różne strony.



Błąd nr 7



Wyginanie kręgosłupa w odcinku lędźwiowo-krzyżowym,
wpychanie brzucha w matę + ocieranie udami o podłogę


Znienawidzone ćwiczenie, które przy n-tym treningu pokochałam po tym jak dostrzegłam pierwsze korzyści  jakie daje! Największym i najczęściej popełnianym błędem w tym ćwiczeniu jest rozluźnianie mięśni brzucha (a właściwie trudność w ich napięciu w leżeniu z brzuchem na podłodze) przez co ciężar nóg, które kierujemy ku górze bardzo obciąża nasz kręgosłup, co wiąże się z tym, iż przy dłuższym nieumiejętnym wykonywaniu tego ćwiczenia narażamy się nawet na dyskopatię!


Drugim częstym błędem, który jest dość łatwy do naprawienia (wymaga od nas wzmocnienia mięśni dwugłowych ud) jest szuranie udami po ziemi. Aby uniknąć tego błędu musisz mocno spiąć pośladki. Dzięki temu poczujesz napięcie nóg.



Błąd nr 8



Luźna stopa

W tym ćwiczeniu stopa, którą unosisz do góry powinna znajdować się w pozycji "flex", a więc wraz z łydką powinna tworzyć kąt 90 stopni. Noga, na której opierasz ciężar ciała powinna być ustawiona prostopadle do podłogi. Dłonie muszą znajdować się pod barkami. Ręce delikatnie zegnij w łokciach - to pomoże odciążyć nadgarstki. Absolutnie nie wyginaj kręgosłupa w odcinku lędźwiowo-krzyżowym przy wypychaniu nogi do góry. Rusza się tylko Twoja noga!



Błąd nr 9



Trzymanie rąk na nieodpowiedniej wysokości

Dzięki pulsacyjnym ruchom ramion oraz dzięki delikatnemu uniesieniu klatki piersiowej nasze mięśnie brzucha wykonują wysiłek - pozostają w ciągłym napięciu. Ręce trzymaj równolegle do podłoża balansując nimi  w górę i w dół. To pomoże Ci w skutecznym napięciu mięśni brzucha.



Błąd nr 10



Zwijanie łokci do środka

Nasze mięśnie brzucha wykonują intensywny wysiłek w chwili gdy łokcie są trzymane w pozycji otwartej na boki. Nie zwijaj ich do środka - owszem - zwijanie bardzo ułatwia wykonanie, jednak poprzez niezachowanie odpowiedniej techniki nasze ćwiczenia są mniej intensywne, a co za tym idzie - mniej efektywne, a przecież nie o to nam chodzi ;)

67 komentarzy:

  1. swietny post, od dzis zaczynam te cwiczenia i dzieki Tobie wiem jakich bledow unikac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) powodzenia i nie zrażaj się po pierwszych treningach. ja w pewnym momencie chciałam odpuścić jednak jak widać jestem już weteranką :D

      Usuń
    2. Hej. Twój blog jest świetny. Też kocham Ewę Chodakowską i jej podejście do ćwiczeń. Mam prośbę, od niedawna zamieniłam Skalpel na Turbo spalanie. Mogłabyś zrobić post o błędach popełnianych przy tej płycie :) chce wiedzieć czy na wszystko zwracam uwagę...

      Pozdrawiam
      Monika

      Usuń
    3. witaj. dziękuję. hmm to naprawdę dużo pracy no i musiałabym odnaleźć i odkurzyć tę płytę, ale zastanowię się nad tym skoro jest takie zapotrzebowanie :) pozdrawiam

      Usuń
    4. Witam robiłam ćwiczenia Ewy Chodakowskiej ze skalpela na twoich zdjaciach jest pod numerem 7,po cwiczeniu zaczęły pobolewać mnie plecy pod prawą łopatką na drugi dzień nie mogłam się ruszyć z łóżka czułam tak przeszywający ból że wezwałam pogotowie .Dostałam zastrzyk z ketonalu ,zdiagnozowano mi neuroalgie tzn zapalenie nerwu międzużebrowego. Narazie minęły trzy doby ,jeszcze boli.Co zrobiłam żle, zaznaczam .ze jest to początek moich ćwiczeń z w Ewą i byłam po rozgrzewce na rowerku stacjonarnym.

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się twój blog, dołączyłam juz do obserwatorów :) Mam nadzieję, że będziesz cześciej pisać, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) jak mi miło :) staram się pisać w każdej wolnej chwili, a niestety takich ze wiele nie mam. pozdrawiam :)

      Usuń
  3. ojej to ja jak ćwiczę to myślałam, że napinam brzuch właśnie wciągając brzuch. Zatem w jaki sposób powinno się napinać mięśnie brzucha?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. klasyczny błąd, ale dobrze, że już jesteś jego świadoma. by nauczyć się prawidłowego oddychania polecam ćwiczenie w ciągu dnia: połóż się na podłodze, ręce połóż na brzuchu w okolicach przepony i przy głośnym wydechu ustami postaraj się wcisnąć brzuch do kręgosłupa. w pozycji leżącej nauka tej techniki jest prostsza. gdy dobrze wyćwiczysz mięśnie brzucha zauważysz, że są one w trakcie wydechu "wgniatane" w stronę jamy brzusznej. napinaj mięśnie także w trakcie wdechu. wtedy zobaczysz różnicę pomiędzy wdechem a wydechem. mam nadzieję, że pomogłam.

      Usuń
  4. świetny post! ćwiczę z Ewą od 2 tygodni, choć staram się ćwiczyć jak najlepiej, nawet nie wiedziałam, że popełniam niektóre błędy. Dzięki za uświadomienie mi tego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma sprawy :) ćwicz dalej wytrwale i informuj mnie o efektach :) ściskam mocno

      Usuń
  5. Cześć! Bardzo lubię czytać twój blog - motywuje mnie do zmieniania samej siebie. To dzięki Tobie zaczęłam trenować skalpel Ewy Chodakowskiej - ćwiczę codziennie i jestem już po 4 treningach :) Co prawda w dwóch pierwszych nie dobrnęłam do końca, a ćwiczeń nie wykonuję tak precyzyjnie jak Ewa (robię sobie nawet 2-3 przerwy na złapanie oddechu i łyk wody). Nie wiem natomiast czy dobrze wybrałam zestaw ćwiczeń: mam 173cm wzrostu i ważę 69 kg :( czy nie lepiej byłoby "wziąć się" za killera? Choć obawiam się że mam do niego za słabą kondycję... Co mi radzisz? Jeśli to ci pomoże, mogę ci wysłać zdjęcia na prive'a :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj :) bardzo miło czyta mi się takie słowa :) proponuję zostać przy skalpelu. killer szybko Cię zdemotywuje i najprawdopodobniej nie dotrwasz do końca :( bo jest to trening dla średniozaawansowanych, a jesteś początkująca :) powolutku i dojdziesz do celu. radzę przez najbliższy miesiąc ćwiczyć skalpel, a później powoli włączać killera - tak jak robiłam to ja: http://lafiga2.blogspot.com/p/podsumowanie-miesiecy.html na moim przykładzie możesz sprawdzić do czego doszłam teraz - potrafię zrobić killera, a zaraz po nim skalpel :) pozdrawiam i jeżeli masz ochotę wysłać zdjęcia to proszę: nereida240@gmail.com

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Maila wyślę za chwilkę. Tak więc, trzymam się skalpela :)

      Usuń
  6. Dzięki... Na pewno wskazówki się przydadzą. Będę od czasu do czasu do tego zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda że dopiero teraz przeczytałam, od miesiąca ćwicze skalpel i okazało się że źle to robię. Dałaś mi do myślenia.ćwiczenie na brzuchu z unoszeniem nóg- nie potrafię wciągnąć wtedy brzucha, nie byłam świadoma że to szkodzi na kręgosłup, a mam dyskopatie w odcinku ledźwiowym.Co gorsza odkąd ćwicze skalpel mam gorsze bóle właśnie w tym odcinku promieniujace do nogi. Może zaprzestać tego ćwiczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to najczęstszy błąd i cieszę się, że mogłam pomóc Tobie w jego odkryciu. spróbuj wykonać to ćwiczenie w swoim tempie, z mniejszą liczbą powtórzeń, ale poprawnie. jeśli ból nie zmniejszy się - zaprzestań tego ćwiczenia, bo zdrowie jest ważniejsze niż piękna figura :)

      Usuń
  8. Wspaniały wybór "błędów" !
    Sama ćwiczę z tą płytą i teraz na pewno będę lepiej sprawdzać, czy aby na pewno nie popełniam takich błędów.
    Ps. Super blog ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybrałam te najistotniejsze :) dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  9. Więc już odkryłam tajemnice moich bolących kolan ;). Dzięki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma sprawy :) to teraz dbaj o kolana

      Usuń
  10. dzięki za te wskazówki :) będą się do nich stosować, zaczynam właśnie trening i nurtowała mnie sprawa oddychania, teraz wiem dokładnie co i jak ;)

    będę obserwować Twój blog ;)

    pozdrawiam! :)

    http://opowiescistypendialnepooja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki Tobie dowiedziałam sie, że brzuch powinien być cały czas napięty, a z wydechem powinno sie napinać go jeszcze bardziej. Wcześniej napinałam brzuch podczas wydechu, a z wdechem starałam sie go rozluźnić. I to był błąd. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jeden z podstawowych błędów, który zmniejsza efektywność treningu także cieszę się, że go wyłapałaś i poprawiłaś :) pozdrawiam i życzę wytrwałości w treningach :)

      Usuń
  12. hej,cwiczę od tygodnia i też mam problemy z tym oddychaniem.wielkie dzięki za wskazanie błędów.ale największy problem mam z utrzymaniem diety,szczególnie wieczorem....bardzo lubie cos pochrupac,wrrrr..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej. gratuluję podjęcia wyzwania! :) i nie martw się - to podjadanie przejdzie Ci, gdy sama zauważysz, że tak bardzo się męczysz przez te kilkadziesiąt minut, a później cały ten wysiłek rujnujesz wieczorem w przeciągu paru minutek wygrzebując coraz to nowe rzeczy z lodówki. bądź silna! powodzenia :)

      Usuń
  13. Czołem :) przy ćwiczeniach mam problem z oddychaniem;/ myślisz, że z czasem będzie to nawykiem ? i może jeszcze jakaś rada do ćwiczeń na brzuchu? bo wcale nie potrafię ich napiać;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj :) jedyna rada - ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. PRÓBOWAĆ. z czasem nasz organizm przystosuje się i nauczy tego, czego od niego żądamy. ja też tak miałam. najpierw napinanie mięśni brzucha przez 5 minut, później przez 10, aż w końcu przez cały program. taka nauka wymaga czasu :) powodzenia

      Usuń
  14. Dzięki za szybką odpowiedź:) dziś już było lepiej i jestem z siebie dumna, że pomimo tego, że nie wykonałam całego skalpela to starałam sie napinaś mięśnie brzucha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze trochę i będzie tak, że mogłabyś wykonywać 50 takich skalpeli pod rząd bez żadnej tam zadyszki czy innych problemów :) także będzie coraz lepiej :)

      Usuń
  15. Czesc ja skalpel trenuje dopiero od 2-ch dni. Ciesz sie ze trafilam na Twoj post. Dzieki temu unikne pewnych "przyzwyczajen" i postaram sie zwrucic uwage na bledy do puki nie weszly mi w nawyk. Swietnie wszystko opisalas jak np. "stopa flex" (nie wiedzialam co to znaczy).Skalpel idzie mi ciezko(slaba kondycja albo nawet fatalna)ale mozlowe ze i tak bedzie lepszy efekt jak bede sie upominac przy bledach.
    Twoje wskazowki wydrukowane czekaja na jutrzejsza sesje cwiczen.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj. w takim razie życzę powodzenia! zobaczysz - na razie będzie ciężko, ale za jakiś czas skalpel będzie Twoją rozgrzewką :) pozdrawiam

      Usuń
  16. A co robię źle jeżeli miewam po ćwiczeniach bóle kręgosłupa piersiowego? druga ewentualność to bóle po sypianiu z rozpychającym się dzieckiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nabawiłam się kontuzji po której musiałam wezwać pogotowie ,przy każdym ruchu i oddechu czułam razrywający ból pod prawą łopatką ,teraz boje się ćwiczeń w leżeniu na brzuchu i jednoczesnym unoszeniu rąk i nóg nad podłoga.

      Usuń
  17. Właśnie jestem po moim 3 skalpelu i bardzo mi się przydał ten post. Nie popełniam wielu błędów, ale teraz jeszcze bardziej będę pamiętać o tym, jak prawidłowo ćwiczyć. Szczególnie przydatny dla mnie był opis obrazka pod błędem nr 7 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gratuluję podjęcia walki o piękne ciało i dobre samopoczucie. życzę wielu endorfinowych treningów :) pozdrawiam i nie ma za co :)

      Usuń
    2. Witam. Cwicze skalpela od trzech tygodni na poczatku bolaly mnie kolana ale jest juz lepiej. Natomiast nurtuje mnie cos innego. W momencie kiedy zaczynam cwiczenia na brzuch i Ewa mowi ze niby llatwe cwiczenie ale za moment wiadomo o co chodzi wtedy cale mojecialo zaczyna sie trzasc. A wlasciwie brzuch i ramina i nie potrafie tego opanowac, czy to znaczy ze robie cos zle czy poprostu moje cialo pracuje?

      Usuń
    3. witaj. gratuluję i uważam, że Twój problem polega na tym, że po prostu masz za słabe mięśnie stąd ich drżenie. ewentualnie jest to przetrenowanie lub brak odpowiedniej rozgrzewki. pozdrawiam

      Usuń
    4. Moje mięśnie też drżą- nóg i brzucha. Ale powoli przestają, więc myślę, że nabierają siły :)

      Usuń
    5. przy bardziej intensywnych treningach problem może tkwić w braku elektrolitów. wtedy potrzebna jest odpowiednia suplementacja :) (jednak przy skalpelu to raczej nie grozi). pozdrawiam i życzę "rośnięcia w siłę" :)

      Usuń
  18. hey cwiczę skalpel od prawie 3 msc. Jedyny problem jaki miałam to to, że jak siedzę przez dłuższy czas, to mam problem ze wstawaniem. Mam dziwne skurcze pod kolanami, coś tu prawie wyczytałam, ale się pogubiłam. Proszę o podpowiedź co mogę robić źle, które z ćwiczeń przeanalizować?
    Nie jest normalne to, że ciężko wstaje tak jakbym miała przykurcz mięśni. HELP
    czekam na odp.
    Pozdrawiam

    Ps. A propos diety - jako racjonalne odżywianie- z głową stosowałam mocno przez 2 msc, w 3 trochę sobie podarowałam (urlop:)), ale na prawdę po 2 msc były efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robią ci się przykurcze mieśni ,więcej się rozciągaj 15,20 minut po ćwiczeniach.Wprzeciwnym wypadku będzie coraz gorzej

      Usuń
  19. hej, super blog:) ja skalpel cwicze juz 5 tygodni, pierwsze 2 tygodnie dzień w dzień, potem zaczęłam go przeplatać z ćwiczeniami z Mel B, po 3 tygodniach robiłam skalpel, nastepnego dnia skalpel 2 a trzeciego dnia 3 różne treningi z mel b, od 5 tyg. może były 3 dni gdzie miałam przerwę, nie stosuję diety tzn. nie obżeram sie słodyczami itp. ale też nie mam regularnych posiłków. W ciąży przytyłam 30 kilo i teraz p 2,5 roku od porodu zgubiłam tylko 10. Totalna masakra jakaś, ale staram się nie poddawac :) 3majcie kciuki za mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. no i jeszcze ćwiczę tak po 22, bo w dzień nie mam kiedy, czy to jakoś wpływa źle na efekty ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://lafiga2.blogspot.com/2013/03/kiedy-jest-najlepsza-pora-na-trening.html

      Usuń
  21. dzieki wielkie za linka, wolałabym cwiczyc w dzien ale to nie realne bo synek nie sypia w ciagu dnia wiec zostaja tylko pozne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo pomocny wpis!!!! Pozdrawiam i zapraszam do mnie: fit-fit-and-fit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Linie nie wychodzą poza kolana w składzie? to stara metoda, dzisiaj na szkoleniach z anatomii wszyscy wykładowcy informują że kolana POWINNY wyjść delikatnie za stopy, inaczej upośledzamy stawy, odsyłam na najnowsze szkolenia i publikacje medyczne :) w składzie plie stopy nie mogą być bardzo odchylone, znowu, to niesamowicie upośledz stawy, to jest robienie sobie krzywdy, stopy idą po diagonalu a nie do boku ! Przy robieniu brzuszków odc lędźwiowy powinien być w naturalnej lordozie-czyli lekko odgiety. Dociskanie go do maty to poważny bład i często oblanie na dzień dobry egzaminu na instruktora. Poza tym uwagi typu stopa flex czy point - przy każdym ułożeniu pracują inne mięśnie, chcesz dwugłowy uda czy brzuchaty łydki-to nie bład , cwiczysz inne partie. Ręce odgięte na bok przy brzuszkach to rzecz kosmetyczna, czesto zaleca sie trzymanie blisko u osób z problemami kręgosłupa. Szkoda, że ludzie którzy nie mają odpowiedniej wiedzy anatomicznej i wykształcenia publikują coś takiego i robią krzywdę innym. Polecam szkoleni, kursy itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za uwagi. aczkolwiek mam inne zdanie. rzeczy, które dla Ciebie są "kosmetyczne" dla mnie są bardzo istotne, a ta rozpiska pomogła dziesiątkom kobiet w poprawie techniki podczas tegoż treningu. pozdrawiam

      Usuń
  24. Hej! :) Bardzo się cieszę, że tu trafiłam - mam kilka pytań i mam nadzieję, ze pomożesz mi znaleźć odpowiedzi :) W przeszłości miałam problemy ze stawami kolanowymi, a w tej chwili robię Skalpel trochę w celu rehabilitacji, a trochę poprawienia kondycji, bo od wielu lat właśnie z tego powodu miałam bardzo mało ruchu, a że przy okazji można zadbać o sylwetkę... :) Nie towarzyszy mi przy tym jakiś szczególny ból kolan, bardziej odczuwam mięśnie, miewałam też zakwasy - tzn. myślę, że dobrze toleruję te ćwiczenia i bardzo chciałabym kontynuować trening. Chciałabym zapytać, czy to, że ćwiczeń z punktu 2 i 4 nie wykonuję w pełny sposób, tzn. w ćw. 2 robię tylko nieznaczny przysiad, a w 4 uginam nogi, ale nie tworzą one jednej linii z pośladkami, może mieć jakieś niekorzystne konsekwencje? Robię te ćwiczenia tak, by nie odczuwać bólu i nie nadwyrężyć stawów. Zdaję sobie sprawę, że nie przyniosą one tak dobrych wizualnych efektów, ale bardziej interesują mnie kwestie zdrowotne :) Podobnie w jednym z ćwiczeń, gdy leżę na plecach i zgięcie uniesionej nogi w powietrzu sprawia mi trudności (tzn. przejście z wyprostu do zgięcia) modyfikuję trochę to ćwiczenie i pozostawiam ją w takiej dosyć luźnej, bezpiecznej pozycji, podudzie z udem tworzy bardziej kąt rozwarty :) Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj :) opis ćwiczeń, które wykonujesz w inny sposób nie wskazuje na jakiś duży błąd. ułatwiając sobie te ćwiczenia trenujesz w głównej mierze inne mięśnie niż te docelowe. jeżeli cokolwiek sprawia Ci ból to lepiej to ćwiczenie zostawić albo tak jak Ty - zmodyfikować. pozdrawiam :)

      Usuń
  25. Witaj serdecznie... bardzo Ci dziekuje za ten artykul. Wpisalam w google oddychanie miesnie trening i znalazlam sie u Ciebie. Ale potrzebuje porady.... Na skalpelu jestem juz jakos od marca. Na poczatku przez 2 miesiace cwiczylam 3-4 razy w tygodniu, potem byla przerwa, lipiec sierpien to sporadycznie... wrzesien zaczelam na nowo. Jem regularnie i metoda mz ale nie trzymam jakiejs diety - nie wierze juz w nie... cos tam sie ruszylo... ale to jednak nie to...kiedy metamorfozy sa tak zaskakujace. Ja nie wiem czy ja dobrze oddycham i napinam miesnie....do teraz caly czas rozluznialam przy wdechu a wydech.... hmmm u mnie skalpel to jedno wielkie wrecz sapanie czyli glosnie wydychanie powietrza.... czy jezeli napinam te cale miesnie brzucha o ile cos takiego mam i robie wydech to brzuch sie wypina? Pisalas u gory, w jednej z odpowiedzi ze go wciskamy... ale czy brzuch jakos idzie w do gory.... nie potrafie tego ogarnac i polaczyc. Poza tym jak wytrzymac caly skalpel z napietym brzuchem.... i jeszcze oddychac ...mam cos takiego ze jak napinam mienie brzucha to automatycznie przestaje oddychac.... ewa w miedzyczasie mowi ...oddychamy... to ja cos tam kombinuje... ale nie wiem czy to jest prawidlowe. za odpowied bylabym ci bardzo wdzieczna. PS juz wiem dlaczego bola mnie plecy ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam identyczny problem, z jednej strony może zabrzmi głupio ale chyba najjaśniej mięsnie brzucha można napiąc jak by się chciało przeć ale to nie jest wciskanie brzucha do kręgosłupa i też się zgubiłam, mam wrażenie, że nie wbijajać go do kręgosłupa mięśnie napinają się bardziej

      Usuń
    2. to kwestia wytrenowania. to przychodzi z czasem. decyduje o tym i ilość treningów jak i odpowiednia technika wykonywania ćwiczeń. jeżeli technika jest prawidłowa to odpowiednie mięśnie samoistnie się napinają. by do tego dojść tak jak napisałam - potrzeba czasu. uruchamianie całej tłoczni brzusznej - o czym piszesz - nie jest konieczne, bo nie chodzi o to żeby podczas ćwiczeń "postawić klocka" ;) pozdrawiam

      Usuń
  26. Ja jestem po miesiacu ze skalpelem, cwicze codziennie, dokladnie jak Ewa kazala. Nie waze sie, nie mierze, jednak w spodnie sie nie mieszcze, brzuch jak zwisal tak zwisa, mam umiesnione rece i plecy. Cellulit na nogach jak byl tak jest. Najbardziej przeraza mnie to, ze zamiast chudnac to ja tyje :( Nogi, uda mi sie rozrosly i zadne dzinsy nie pasuja :( Bardzo prosze o jakies porady, o co tu chodzi?
    roxy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy czytałaś kiedyś cokolwiek na temat adaptacji naszego organizmu (układu nerwowego, mięśni) do tych samych, codziennych bodźców treningowych? Ćwicząc dzień w dzień to samo nie osiągniesz żadnych efektów. Na dodatek myślę, że dieta kuleje, albo w ogóle jej nie masz

      Usuń
  27. Witam Serdecznie! Cwicze z Ewa od lipca , 3 razy w tygodniu, na poczatku cwiczylam tylko skalpel, efekty byly super po 2 miesiacach wszystko sie zatrzymalo, to byla moja wina poniewaz cwiczylam tylko skalpel. Wtedy zaczelam cwiczyc na zmiane skalpel i total fitness. Efekty super, swietne samopoczucie itd. Pozniej zamowilam skalpel 2 i tu pojawil sie problem. Po 3 tygodniach zaczely bolec mnie kolana, to byl koniec listopada, przerwa 1,5 tygodnia powrot do cwiczen, po kilku dniach znow bol kolan. W tej chwili nie cwicze od 3 tygodniu, bardzo mi tego brakuje, szkoda mi tez efektow , ktore osiagnelam do tej pory. Chcialabym sie poradzic Ciebie, co mam robic? Powyzej widzialam opis bledow w skalpelu, wydaje mi sie , ze robilam wszystko poprawnie. Mam wrazenie, ze to wszystko przez skalpel 2, byc moze on nie jest dla mnie? Tam jest sporo przysiadow. Cwicze w dobrych butach, staram sie prawidlowo wykonywac cwiczenia. Najgorsze jest to , ze nie cwicze a kolana nadal bola. Prosze napisz ktore cwiczenia moge wykonywac aby nie obciazac kolan, mam wrazenie , ze wszytsko oprocz brzuszkow obciaza kolana? Strasznie mi przykro , ze nie cwicze, poradz co mam zrobic? moja waga to 60 kg przy wzroscie 177 cm, ta sama waga przed rozpoczeciem cwiczen jak i teraz (po swietach tez ;) ), czyli w moim wypadku to nie kwestia odchudzania tylko kondycji. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam, czekam az odpiszesz ale sie chyba nie doczekam...

      Usuń
    2. wybacz, ale jak widać - nie aktualizuję bloga, wiem mam inne rzeczy na głowie. dzisiaj jak znajdę czas postaram się pomóc. pozdrawiam

      Usuń
    3. "Mam wrazenie, ze to wszystko przez skalpel 2, byc moze on nie jest dla mnie? Tam jest sporo przysiadow." i "Prosze napisz ktore cwiczenia moge wykonywac aby nie obciazac kolan" wyklucza się. prosisz mnie o napisanie, które ćwiczenia powinnaś wykluczyć ze skalpela 2? nigdy tego nie ćwiczyłam. nie poćwiczę i nie będę tego ćwiczyć, więc w tej kwestii nie pomogę. sama zauważasz, że "Tam jest sporo przysiadow." i "wydaje mi sie , ze robilam wszystko poprawnie" - właśnie, być może masz rację i WYDAJE Ci się. na 99% bez patrzenia widzenia Ciebie mogę stwierdzić, że masz problem z techniką. jak nie umiesz czegoś zrobić to odpuść sobie. mało masz przykładów dziewczyn, które chciały dobrze - myślały, że tak robią i ledwo co teraz chodzą? pozdrawiam

      Usuń
  28. nie chodzilo mi o wykluczenie cwiczen ze skalpela 2, wyrazilam sie jasno ,ze nie cwicze w ogole od jakiegos czasu a chce cokolwiek robic byle by nie obciazac kolan, nie pomoglas zbyt wiele. A co do techniki mysle , ze jest dobra bo co jakis czas prosze meza aby popatrzyl z boku jak ja cwicze i porownal do cwiczen Ewy , oczywiscie poprawial mnie na poczatku , z czasem bylo ok.
    : jak nie umiesz czegoś zrobić to odpuść sobie. mało masz przykładów dziewczyn, które chciały dobrze - myślały, że tak robią i ledwo co teraz chodzą? pomoglas bardzo... zenada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wybacz, ale nie znasz ćwiczeń, które nie obciążają kolan? to większość ćwiczeń, w których angażujesz górne partie ciała - proste... nie sądziłam, że ktoś może się pytać o taką dziecinadę stąd moja odpowiedź. "A co do techniki mysle , ze jest dobra bo co jakis czas prosze meza aby popatrzyl z boku jak ja cwicze i porownal do cwiczen Ewy" - Boże! i męża w to wciągasz?! jak może porównywać Cię do Ewy skoro internet aż huczy i nabija się z niepoprawności wykonywania 90% ćwiczeń przez tą pseudo trenerkę "wszytkich Polek"?! poczytaj sobie komentarze dziewczyn, które piszą dokładnie jak Ty. "pomoglas bardzo... zenada..." - jeżeli pisząc to w odniesieniu do mojej wypowiedzi liczyłaś na to, że zaraz polecę Ci drugi, super trening Ewy to naprawdę się grubo myliłaś i rozumiem te słowa. jesteś rozgoryczona, że to "machanie nóżką" z Ewą nie jest tak dobre jak tego byś się spodziewała. pozdrawiam i życzę lepszego wzorca do naśladowania

      Usuń
    2. La Figa, ależ z Ciebie prosta dziewucha wyszła :) Czytelniczka zadaje uprzejme pytanie osobie, która udziela publicznych porad i wskazówek dotyczących wykonywania ćwiczeń aerobowych, a otrzymuje impertynencką, chamską odpowiedź bez żadnych konkretów. Brawo :)

      Usuń
    3. nigdy nie udawałam kogoś innego :) zawsze ta sama la figa. przeczytaj całą dyskusję i zauważ, że wymaga się ode mnie bycia tu i teraz, a słowa "czekam az odpiszesz ale sie chyba nie doczekam" nie są miłe, bo czuję się jak jakaś maszyna do odpisywania na problemy ludzi, o których to rozwiązaniu pisałam wielokrotnie. i jak taka osoba może schudnąć/polepszyć kondycję/itp. skoro nie chce się jej nawet wpisać "ćwiczenia na górne partie ciała" (bo takie doradziłam żeby nie obciążać kolan), albo chociażby nie chce się wejść na górze bloga w zakładkę "Kategorie" gdzie spędziłam cały dzień by wszystko ładnie zebrać w kupę i żeby to jakoś działało, a przejrzenie całej tej zakładki to zaledwie wysiłek dwóch minut dla oczu i 2 spalone kalorie za przesuwanie scrollem myszy... pozdrawiam

      Usuń
  29. Witam serdecznie:)
    Jeśli chodzi o skalpel to obawiam się, że z końcowymi ćwiczeniami może być problem, ze względu na problemy z kręgosłupem szyjnym:(

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin