25 września 2013

"Chcę schudnąć z..., ale NIE chcę stracić...", czyli o magicznym spalaniu tłuszczu z jednego obszaru

Witam po długiej nieobecności. Ostatnio moim priorytetem była edukacja i toteż po egzaminach wstępnych dostałam się na studia drugiego stopnia na uczelni medycznej. Później przyszedł czas na zagraniczne wojaże przez co nie miałam nawet chwili na dokonanie aktualizacji bloga. Dzisiaj wracam z ciekawym tematem.


Często piszecie: "Chciałabym schudnąć z bioder/ud/brzucha/itp., ale nie chcę stracić biustu/czegokolwiek". Jakież to byłoby cudowne! Usunąć niepożądany tłuszcz z danego fragmentu ciała! Nie dziwię się więc popularności programów, które rzekomo działają na dane partie, a z okładek płyt nawołują: "Strać 10 cm w pasie w jedyne 2 tygodnie!", "Zrzuć tłuszcz z okolicy bioder!", "Wysmukl uda do lata pozbywając się całego cellulitu!". Owszem - jest to możliwe - o ile posiadamy zaczarowany ołówek lub... stać nas na inwazyjne metody chirurgiczne, dzięki którym za "jedyne" kilkanaście tysięcy złotych i parę nieestetycznych szwów na skórze pozbędziesz się tłuszczu z wybranej partii ciała - raz a dobrze i na zawsze (no chyba że znowu przytyjesz ;)). W przeciwnym razie nie ufaj programom czy metodom, które oferują błyskawiczne zrzucenie tłuszczu z wybranej okolicy ciała!


Dobrym przykładem treningu, który rzekomo w krótkim czasie (42 dni) ma za zadanie wytopić z naszego brzucha całym tłuszcz gromadzony tam przez lata jest "Aerobiczna 6 Weidera" - w skórcie "A6W". I owszem - wpisując powyższe hasło w okno popularnej przeglądarki internetowej wyskakuje nam setka grafik z nieziemskimi efektami zadowolonych kobiet:








Wydaje się, że po tych niespełna 42 dniach tłuszcz "jak ręką odjął", a na brzuchu kształtuje się piękna, delikatna "kratka". Nic bardziej mylnego! W tym momencie mamy do czynienia z niczym innym jak z "napięciem mięśniowym", które po zaprzestaniu intensywnych treningów stopniowo zmniejsza się. Przy dużym procencie tkanki tłuszczowej mięśnie nie mogą w pełni ukazać swojego "potencjału". Są zakryte tłuszczem. Ciało wydaje się jędrniejsze i smuklejsze, ale to złudzenie spowodowane wykonywaniem setek powtórzeń i tak dzień w dzień. Stałe wykonywanie takiego programu grozi poważnymi schorzeniami, m.in. kręgosłupa, takimi jak chociażby dyskopatia w odcinku lędźwiowo-krzyżowym! A przecież nie chcemy być "ofiarami" pięknego wyglądu! (który tutaj i tak jest chwilowy)




Podsumowując:

  1. Nie schudniesz tylko z jednej, wybranej części ciała
  2. Tłuszcz spalamy całościowo! (Tak, tak - piersi też wtedy "lecą")
  3. Nie musisz robić tysięcy brzuszków, skłonów, itp. by mieć płaski brzuch (to samo dotyczy smukłych ud, węższych bioder, itp.). Całą pracę wykonujesz w kuchni! To tam walczysz o piękną sylwetkę! Nie bez powodu mówi się, że dieta to 70% sukcesu!
  4. Swoją dietę wspieraj ruchem. Ćwicz co najmniej 3 razy w tygodniu
  5. Słuchaj się swojego ogranizmu i zaspokajaj jego potrzeby. Boli kolano? Nie ćwicz! To znak, że jesteś przetrenowana, popełniłaś jakiś błąd techniczny lub uległaś poważnej KONTUZJI! Jeżeli jesteś jednak uparciuchem - wykonaj serię ćwiczeń, które nie nadwyrężają i nie angażują bolącego miejsca

125 komentarzy:

  1. Mnie póki co za pomocą diety i ćwiczeń udało się powiększyć piersi nie powiększając brzucha :D wiem natomiast że gubienie tłuszczu z określonej partii ciała nie jest możliwe i np. w moim przypadku musiałabym dojść do skrajnego wychudzenia żeby pozbyć się ostatniej (małej ale pewnej siebie) ostoi tłuszczu w dolnej części brzucha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiększyć piersi? To w ogóle możliwe przy pomocy ćwiczeń? Raczej wydawało mi się, że piersi maleją w tym przypadku.

      Usuń
    2. Proszę o kontakt jakie ćwiczenia mozna wykonywać aby powiększyć biust?

      Usuń
  2. zgadzam sie, wielokrotnie sama o tym pisalam, niestety trudno dotrzec do wszystkich i nadal wiele kobiet mysli, ze brzuszki wyrabiaja sixpack...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie:) A jako kolejny punkt podsumowania dopisałabym cardio/aeroby 2 lub 3 razy w tygodniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podpiszę się pod tym... :)

      Usuń
    2. Czemu się pod tym nie podpiszesz? :) Ja mam też pytanie,bo poleciłam komuś w komentarzach pod jakimś starszym postem, że lepiej ćwiczyć codziennie z Zuzką (tzn. lepiej 12 minut dziennie niz 45 3 x w tygodniu). Naprawdę tak jest? Dlaczego? Bo chciałam zacząć ćwiczyć Ewę, ale myśle teraz nad Zuzką :)

      Usuń
    3. *poleciłaś :)

      Usuń
    4. nie podpiszę się pod tym, gdyż w punkcie 4-tym podsumowania piszę o ćwiczeniu co najmniej 3 razy w tygodniu. tutaj koleżanka mówi o samym kardio 2-3 razy w tygodniu. gdybym się pod tym podpisała wyszłoby, że zalecam jedynie naginanie kardio, któremu nie jestem przeciwna, ale akurat z tym z umiarem

      co do ćwiczeń. naprawdę tak jest, że krótka ale intensywna i regularna sesja treningowa jest lepsza od długiego treningu. dzieje się tak przez to, że w krótszym czasie musimy wykonać dane ćwiczenie na 120% swoich możliwości. więcej pracy = większy wydatek energetyczny = większe spalanie potreningowe = szybsza utrata tkanki tłuszczowej. przy długich ćwiczeniach nie dajemy z siebie nawet tych 100%, gdyż podświadomie rozbijamy całą aktywność na te 45-minut, a więc zdaje się że wykonujemy mniej pracy. z resztą co powiesz w 30-tej minucie treningu? jesteś zmęczona i zwykle myślisz już o końcu. przy takich 12-minutówkach nie masz czasu na myślenie :)

      i teraz porada. zrób jednego dnia trening Zuzki/Ewki, weź dzień odpoczynku i wykonaj trening drugiej osoby. sama poczujesz różnicę :)

      Usuń
    5. Dziękuję bardzo za odpowiedź. :) Zrobię tak, jak mówisz plus dietka:) Będzie dobrze,mam nadzieję:)

      Usuń
  4. dokładnie!

    Pozdrawiam,
    Fit
    ____________________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie powiem, że bym nie chciała schudnąć z całego ciała prócz biustu, ale niestety wiem, że to nie realne. Zawsze jednak mogę o niego bardziej zadbać, prawda? ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojj ja też mam ten problem, że nie chcę stracić biustu, ale coś za coś, prawda? Na szczęście mam trochę zapasu, więc może nie będę całkowitą deską ;) P.S. Czemu już nie wstawiasz miesięcznych podsumowań ćwiczeń? :( Bardzo mnie one motywowały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie ponownie zacznę je wstawiać. Nie wiedziałam, że istnieje taka potrzeba, ale skoro tak motywują - to czemu nie? :) W tym miesiącu dużo podróżowałam i trochę chorowałam także nie mam nawet rozpiski, ale od października wraz z rozpoczęciem zajęć na uczelni zacznę ponownie zapisywać swoje postępy (sama jestem ciekawa ile uda mi się ćwiczyć na tym mgr :))

      Usuń
    2. Ostatni rok studiów? Mnie też to czeka ;)

      Usuń
    3. pierwszy rok drugiego stopnia :) powodzenia!

      Usuń
  7. Chcę stracić biust,a on nie znika! :(
    A brzuch cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wg mnie jesteś szczęściarą :) Zauważyłam, że wszystkie tak mamy - te o dużych biustach wolałyby mniejsze, a te o małych modlą się o duży :) Pozdrawiam

      Usuń
    2. święta prawda ,też tak mamy :) ćwiczenia na biust pomagają ale mój jakoś się nie powiększył , chyba wręcz zmalał:) tylko jest bardziej jędrny ale to też ważne :)
      Brzuch to trudna partia ale systematyczność,dieta, plus dobrze dobrane ćwiczenia z czasem przynoszą wymarzone efekty :)

      Milo się czyta ...z przyjemnością obserwujemy :)

      buziaki
      xo xo xo xo xo

      Usuń
  8. Biust zazwyczaj najbardziej cierpi :) Ale osobiście jestem zdania, że lepiej mieć mniejszy biust i zgrabne ciało, niż apetyczny, duży ale kosztem sadełka wylewającego się po bokach ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo za bardzo mądry post (jeden z wielu tutaj, ale no wiesz o co chodzi xD).

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję dostania się na studia magisterskie! :) Życzę Ci na nich powodzenia :) Co do postu: kiedyś, gdy nie widziałam tyle ile wiem teraz, także myślałam, że te wszystkie magiczne zestawy ćwiczeń pozwolą zrzucić zbędny tłuszczyk z jednej partii ciała. Jakże się myliłam ;) A6W jak dla mnie jest okropne. Kiedyś spróbowałam jednak przestałam chyba po 2 tygodniach. Nie dosyć, że straasznie nudne to jeszcze bolały mnie od niego plecy. Niedawno rozpoczęłam ABS II, ćwiczenia zmieniają się co jakiś czas, no i nie wykonuje się ich codziennie. Osobiście bardzo mi się podobają. Oczywiście nie liczę na sam ten zestaw, ćwiczę do tego minimum 4x w tygodniu ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) czytałam kiedyś o tym ABS II i nadal nie jestem przekonana, ale dobrze, że to nie jest podstawą Twoich treningów tak jak u większości "ćwiczących". również pozdrawiam :)

      Usuń
  11. W 100% potwierdzam opinię odnośnie A6W. W liceum udało mi się wytrwać te 42 dni, no i efekty były imponujące. Niestety po "odstawieniu" ćwiczeń szybko zniknęły... Co do studiów medycznych to nawet nie wiedziałam, że są dwustopniowe. Domyślam się, że nie jest łatwo się dostać, także gratuluję! Pozdrawiam, Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kiedyś przeszłam całą "szóstkę". miałam do niej wiele podejść, ale w końcu udało się no i... efekty jak szybko nastały tak równie szybko zniknęły

      Usuń
  12. Witam serdecznie,
    Z całym szacunkiem, ale moim zdaniem to drugie zdjęcie pokazujące efekty A6W jest totalnie demotywujące - wolałabym mieć taki gładki brzuch niż mieć taki, jaki ma ta Pani po tych ćwiczeniach - wygląda on jakby narósł na nim tłuszcz, a nie zostały ukazane mięśnie. To oczywiście tylko moja opinia :) Druga sprawa - można na te hasła reklamujące płytki popatrzeć z dwóch stron, zarówno z pozytywnej jak i negatywnej:
    - pozytywna - przez 2 tygodnie możemy wyrobić sobie zdrowy nawyk ćwiczeń i włączyć je do swojego codziennego planu dnia;
    - negatywna - po braku efektów po 2 tygodniach po prostu czujemy, że ćwiczenia są zbędne i zamiast nam pomóc, zabierają tylko cenny czas;

    Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że jedzenie ma kluczowy wpływ na wygląd całego ciała. Jestem akurat w tej dobrej sytuacji, że nie mam tendencji do tycia i mogę jeść dużo, a tego po mnie nie widać - że tak powiem, spalam kalorie na bieżąco :) Co więcej, większość osób ćwicząc decyduje się na diety, co w konsekwencji może prowadzić do tego, że dostarczamy swojemu organizmowi za mało składników i w efekcie zamiast mieć piękne duże pośladki, mamy płaskodupie - i mówię tutaj o swoich obserwacjach. Recepta? Jeść z głową i tyle :) Trzeba poznać swoje ciało i organizm, i wiedzieć, na co można sobie pozwolić, a na co nie - niektórym od czekolady wyskakują pryszcze, innym nie, podobnie (rzecz jasna nie tak samo) jest ze sferą ćwiczeniowo-dietową (że tak to ujmę kolokwialnie) : jeżeli masz ochotę na jakąś dużą kanapkę to zjedz! Człowiek nie może jeść tyle co ptaszek - po godzinnym treningu mam prawo czuć się zmęczona i przede wszystkim głodna, i zjeść coś konkretnego :) O wartości odżywczej chyba nie muszę wspominać :)

    Cieszę się, że już wróciłaś:) Mam nadzieję, że wakacje masz udane :) a pobyt za granicą też :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Dodam jeszcze (standardowo w drugim komentarzu ;)), że ćwicząc i "konkretnie" jedząc biust jakby lepiej wygląda - rzecz jasna, zależy to także od dobrego stanika, z czym naprawdę niektóre kobiety mają problem (m.in. zapinanie stanika na wysokości karku - tak, widziałam takie przypadki...) i dobrze dobrany stanik potrafi pięknie podkreślić biust i wydaje on nam się bardziej pełniejszy, jędrny, a przez to i większy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z tym w 100% :) czy to duży, czy to mały - odpowiednio zadbany dietą i ćwiczeniami a do tego "dopieszczony" odpowiednią bielizną potrafi wyglądać pięknie

      Usuń
  14. Zgadzam się, warto o takich prostych kwestiach przypominać.

    OdpowiedzUsuń
  15. To o biuście powinnaś napisać na czerwono, największą czcionką i dodać jeszcze migającą strzałkę albo coś takiego. Nawet dzisiaj czytałam "czy to możliwe, że moje piersi maleją od ćwiczeń?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobijają mnie takie pytania wysyłane na emaila... chyba stąd ten post. i teraz nie rozumiem... to lepiej mieć zwały tłuszczu i nie wiedzieć która z fałd to piersi? czy lepiej być "fit" z małym, skromnym ale jędrnym i uroczym biustem? to chyba ten XXI wiek i "presja" jaką wywierają na paniach gwiazdy z filmów porno mylnie utwierdza je w przekonaniu, że piersi jedynie w rozmiarze C+ mogą podobać się mężczyznom...

      Usuń
    2. Tyle ze faceci wola C+ bo w dzisiejszych czasach bardzo latwy jest dostep do porno. I oni juz maja swoje stereptypy. Bywa i tak ze gola, zadbana kobieta nie powoduje ze maja fantazje. Oni daza do idealu z filmow porno. Kobiety musza sie napracowac. Kupowac coraz to bardziej fikusna bielizne. Opalac skore. I ciagle dobrze pachniec.... dzis to kobiety musza zabiegac o faceta stad ta obsesja na temat piersi.

      Usuń
  16. No nie ma co sobie robić mitów, ale i tak zawsze znajdą się jacyś "odkrywcy" wspaniałych metod pozbycia się tłuszczu z brzucha/ud/pośladków i ludzie, którzy im wierzą.

    Gratulacje jeśli chodzi o studia! Na jakim kierunku jesteś? Ja też z medyka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) dalej brnę w pielęgniarstwo. liczę że teraz mgr a w przyszłości może jakiś doktorat :)

      Usuń
  17. Tyle ile tak mądrych postów na ten temat, tyle mocno opornych na wiedzę ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :) ale dobrze, że ludzie uczą się na WŁASNYCH błędach... przynajmniej ci bystrzejsi hihi pozdrawiam

      Usuń
  18. Najbiedniejsze są te nasze piersi. Ja strasznie nad tym ubolewam... Ale cóz, nic już na to nie poradzę...

    OdpowiedzUsuń
  19. ehh niestety spadajacy biust przy odchuzdaniu to chyba rzecz najgorsza no ale cos za cos :). Moja waga narazie stanela w meijscu ale od pazdziernika oprocz zumby wprowadzam aerobik :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję dostania się na studia II-go stopnia! :)

    Dla mnie to nigdy nie był problem. Ważniejszy jest całokształt.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dieta (o ile jest odpowiednia czyli 4-5 posiłków dziennie) i ćwiczenia działają cuda :) Cały czas pracuję nad brzuchem ale jest tak oporny na pozbycie się tkanki tłuszczowej, że masakra...

    OdpowiedzUsuń
  22. niestety prawda, wiem po sobie - ćwiczę namiętnie dolne partie ciała, a i tak leci z góry :/

    OdpowiedzUsuń
  23. dokładnie, 70% sukcesu to dieta... gdybym ja nie pofolgowała sobie ostatnio w ilości słodkiego i fastfoodów, to nawet brak ćwiczeń nie wpłynąłby źle na moją sylwetkę, a tym czasem jadłam wszystko i w każdych ilościach i znowu przytyłam :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Cieszę się, że wróciłaś. Faktycznie post użyteczny, dla opornych, a jednak w głębi duszy coś we mnie protestuje. Ale to na wyższym etapie, przy wzmacnianiu mięśni. Chyba wiesz o co mi chodzi?

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam takie pytanko :) Mianowicie, chodzi o brzuch. Wiem, że 70% sukcesu to kuchnia, jednak uważam, że doprowadziłam swój jadłospis do dobrej postaci. Prowadzę taki styl życia od ponad roku, jednak w tym czasie wiele się uczyłam i zmieniałam, od jakichś 4 miesięcy jestem na tej wg mnie dobrej drodze. Mój brzuch jednak wciąż mnie nie zadowala. Wiem, że dojście do tego, by był płaski i z bardzo niską zawartością tkanki tłuszczowej wymaga trochę czasu, jednak może nie stosuję się do czegoś ważnego i nie zdaję sobie z tego sprawy. A może jestem po prostu zbyt niecierpliwa i to wciąż wymaga czasu. Co o tym sądzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje główne produkty w diecie to?

      Usuń
    2. płatki owsiane, pełnoziarniste pieczywo, mięso drobiowe bądź inne, ale zawsze jakieś chude, brązowy ryż lub ziemniaki, owoce, wafle ryżowe, jajka

      Usuń
  26. Szlak mnie trafia jak czytam: chcę zrzucić z tali x cm, ale nogi mogą zostać bo mi się podobają...
    Post fajny ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. chciałam napisać podobny post u siebie po wszelakich lamentach moich koleżanek, które pytają o ćwiczenia na brzuch, bo myślą, że w ten sposób spalą tłuszcz tylko z tego obszaru... to jest wręcz komiczne. jak zwykle świetnie się Ciebie czyta:D

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej, właśnie powstał nowy projekt Wschodzące Gwiazdy, który ma na celu stworzenie "bazy" blogerów w blogosferze, poprzez prezentację blogów w wywiadach.
    Jeśli jesteś zainteresowany/a współpracą bądź udziałem w projekcie to zapraszamy na wschodzace.blogspot.com - tam znajdziesz wszystkie informacje.

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pomyślałam, że La Figa dawno nic nie dodawała i weszła na bloga, ale okazuje się, że to ja przegapiłam post! ;p :)

    OdpowiedzUsuń
  30. La Figo mogłabyś wstawić teraźniejsze zdjęcia swojej sylwetki ? Czytam Twojego bloga od ponad roku i jestem bardzo ciekawa jak teraz wyglądasz. pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj. na razie nie planuję aktualizacji sylwetki. obecnie jestem podczas ćwiczenia "insanity" i jestem ciekawa efektów tego programu

      Usuń
    2. podbijam ostatnie twoje zdjecia sa sprzed roku

      Usuń
    3. a ja ponownie powtórzę, aż do znudzenia - na razie nie planuję aktualizacji sylwetki :) pozdrawiam

      Usuń
  31. Post świetny, wszystko co opisałaś to prawda. Ja także wypróbowałam A6W i jestem zadowolona z efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  32. A6W to nic dobrego i dobrze że o tym piszesz !

    OdpowiedzUsuń
  33. takie metamorfozowe zdjęcia to też często zdjęcia sfabrykowane..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, dlatego starannie staram się dobierać zdjęcia, które pojawiają się tutaj na blogu

      Usuń
  34. Bardzo dobrze ujęłaś temat. Oby jak najwięcej osób było tego świadome.

    OdpowiedzUsuń
  35. słyszałam ostatnio, że nawet 80% to dieta...

    OdpowiedzUsuń
  36. Czemu nie ma nowych postów? Rzuciłaś bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej. powiedzmy sobie szczerze, że mam ogarniczoną ilość wolnego czasu, a jego resztki wolę spożytkować w inny sposób :) wszystko o czym piszę ja to już wiem. teraz to jest kwestia braku motywacji. mogę pisać po n-razy o tym samym, a wciąż dostaję te same pytania. po prostu jak pomóc człowiekowi, któremu się nie chce?

      Usuń
    2. Racja, nie dziwię Ci się.

      Usuń
  37. Super. Fajnie piszesz. Nie przestawaj.
    I ten brzuch... ahh...
    Pozdrawiam. Follow me :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dokładnie, zgadzam się z Toba ; ) Szczególnie jeśli chodzi o kontuzję, należy ja wyleczyć

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam trochę problemów, które może pomożesz mi rozwiązać:
    1. Mam skrócone ścięgna achillesa, gdy robię przysiady - spadam w tył
    2. Na prawym pośladku i prawej piersi odkłada mi się więcej tłuszczu - jednocześnie na piersi mam większy mięsień - mam problem z lewym - z napięciem itp. , a na pośladku to lewa strona jest bardziej wyrzeźbiona.
    To może być przez wadę kręgosłupa/barku, ale też przez brak jednego żebra. Masakra :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Zgadzam się ze wszystkim..Dieta to 70 % sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Gdzie Ty zniknęłaś z nowymi postami ? Wracaj do blogowania, już czas :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. No tak szósteczka jest bardzo skuteczna, kurcze tylko ten wielki wysiłek :( próbowałam, ale odpadłam po kilku dniach

    OdpowiedzUsuń
  43. ja w ogóle nie cwiczę a bardzo ładnie chudnę, szkoda czasu na ćwiczenia

    OdpowiedzUsuń
  44. Łatwo powiedzieć szkoda czasu na ćwiczenia :( ja mam kiepską przemianę materii i jeśli się nie poruszam jak należy to zaraz tu i ówdzie się pojawiają fałdki.

    OdpowiedzUsuń
  45. Witaj!
    Od dłuższego czasu cierpliwie czekam na twojego nowego posta i... nic :( Napisz, co się z tobą dzieje i fanpage na facebook'u. Czy zrezygnowałaś z blogowania? :(

    Wierny czytelnik
    Szopenowa

    OdpowiedzUsuń
  46. Widziałam twoją odpowiedź do jednej osoby odnośnie tego, ale pamiętaj, że wśród osób, do których nie docierają twoje posty są też takie, które z chęcią dowiedzą się czegoś nowego i poszerzą swoje horyzonty o twoje fachowe podejście do sprawy :)

    Szopenowa

    OdpowiedzUsuń
  47. Fajny motywator na początek roku. Muszę się zebrać i zacząć ćwiczyć!

    OdpowiedzUsuń
  48. Wg mnie ćwiczenia nie są tylko po to, by chudnąć. Jest przecież wiele innch korzyści płynących z uprawiania sportu, chociażby spędzenie czasu np. wspólnie z rodziną, czy przyjaciółmi. Już nie mówię o poprawie kondycji fizycznej, o ładniejszym wyglądzie sylwetki, wydolności, krążeniu krwi, przemianie materii..działamy na ciało nie tylko pod względem fizycznym, ale i psychicznym - endorfiny, hormony szczęścia! Od razu człowiek czuje się lepiej, ma więcej energii, jest nastawiony bardziej pozytywnie, uśmiecha się. Sport to przecież kształtowanie swojego charakteru! Nie chce mi się, już nie mogę - ale zdzieram tyłek z kanapy i sprzed tv i ruszam się. Zapraszam i pozdrawiam http://sporttopestka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo mądry post. Czasami jak słucham te bzdury o chudnięciu z jednego miejsca albo o niesamowitej szóstce, to po prostu juz nie wiem jak mam danej osobie tłumaczyć, że to bzdury straszne. Ręce opadają.

    OdpowiedzUsuń
  50. Zawsze się dziwie, że ludzie w dzisiejszych czasach wierzą w magiczne działanie AW6. Śmiać się chce jak słyszy się te rozmowy "mam duży brzuch nie wiem co robić", "zacznij robić szóstkę zobaczysz pod koniec będzie kaloryfer" nic bardziej mylnego. Żeby w ogóle zobaczyć efekty szóstki trzeba mieć w miarę płaski brzuch w innym wypadku pod warstwą tłuszczy ukształtują się mięśnie których i tak nie będzie widać...

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja tam chcę stracic biust... pełne D nie jest tym, czego mi trzeba i z niecierpliwością czekam, aż spadnie mi z niego kilkanaście cm.
    AW6 nigdy nie robiłam i nie zamierzam, mam problemy z kręgosłupem, ale za to wfista w gimnazjum polecał nam, dziewczynom, te cwiczenia. Z komentarzy powyżej wnioskuję, że dobrze, że go nie posłuchałam ;]

    pozdrawiam i zapraszam do siebie: myway-skinny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. no i wychodzi stara prawda jak chcesz mieć płaski brzuch to trzeba ćwiczyć nie wystarczy dieta
    życzę wytrwałości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od razu widać kto czyta posty, a kto tutaj jest jedynie by rozreklamować swój serwis poprzez wystawienie komenatarza w ogóle niepowiązanego z daną notką

      Usuń
  53. Brakuje mi twoich postów :(

    Cierpliwie czekam, aż znajdziesz troszkę wolnego czasu i chęci na napisanie kolejnej notki <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Brakuje mi twoich postów :(

    Cierpliwie czekam, aż znajdziesz troszkę wolnego czasu i chęci na napisanie kolejnej notki <3

    OdpowiedzUsuń
  55. Na walkę z tłuszczem polecam basen ;D

    OdpowiedzUsuń
  56. Dobry artykuł godny przeczytania ! :)

    U mnie moja Historia z A6W !

    OdpowiedzUsuń
  57. kiedy nowy post ?:) czekam !

    OdpowiedzUsuń
  58. Święta prawda!

    Pozdrawiam i zapraszam do wyzwania Try to design

    OdpowiedzUsuń
  59. Świetny wpis! Ja po ostatniej kuracji odchudzającej schudłam fakt, ale mój rozmiar biustu też radykalnie się zmniejszył.

    OdpowiedzUsuń
  60. Pięknie wszystko wyjaśnione. Jasno i przejrzyście! A końcowe wskazówki są bardzo cenne :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Już myślałam, że jesteś kolejną świrniętą laską, która myśli, że można spalić tłuszcz z wybranej partii ciała :D

    OdpowiedzUsuń
  62. W końcu głos rozsądku! Jak zaczęłaś pisać o szóstce to bałam sie, że znowu będę czytać bzdety o tych magicznych właściwościach setek powtórzeń. Tak trzymać!

    Dodatkowo śmieszy mnie jak dziewczyny uważają, że jak pomachają trochę hantelką cięższą niż 1kg to od razu im się bice zrobią jak u Pudziana. Albo jak nie dadzą sobie wytłumaczyć, że po treningu siłowym mięśnie są napuchnięte, ale to nie znaczy że rosną! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  63. 6 wejdera to dobry sposób na lepszą sylwetkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba raczej najlepszy sposób na śmierć z nudów, kontuzję kręgosłupa plus przetrenowanie mięśni brzucha. Nie, no genialne, doprawdy.

      Usuń
    2. Tez nie przepadam za 6 wejdera ale co zrobic jak chce sie zrzucic pare kilogramow z brzucha...

      Usuń
  64. a no niestety jak chudniemy to nie tylko na brzuchu :(

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja do tych wszystkich porad i zaleceń dodałam jeszcze naturalny suplement diety, który pomaga mi spalać tłuszcz figura extraslim plus herbatkę oczyszczającą organizm z toksyn figura detox. Bardzo dobre dają rezultaty w połączeniu właśnie z dietą i ruchem, a dodatkowo też herbatka poprawia ogólny stan organizmu po zimie.

    OdpowiedzUsuń
  66. Bardzo mądrze i rzeczowo napisane:)

    OdpowiedzUsuń
  67. Nie ma łatwo stracić z tego kawałka, z którego się chce. Ale można stracić łatwo tłuszcz po całości. Ja straciłam sporo na diecie ALlevo, badania wykazują ze własnie tłuszcz sie traci.

    OdpowiedzUsuń
  68. Bu, czemu już nie piszesz? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam teraz bardzo ciekawe życie i to zdecydowanie najlepszy w nim okres :) póki jestem jeszcze młoda i mogę robić tysiące różnych rzeczy, wolę być aktywna na co dzień w świecie realnym, aniżeli w tym wirtualnym :) jednak w przyszłości nie wykluczam powrotu. pozdrawiam :*

      Usuń
  69. Jako twój stały czytelnik troszkę żałuję, że twoi fani nie są częścią twojej radości, jednak mimo wszystko bardzo się ciesze, że masz teraz wspaniały okres w swoim życiu i życzę z całego serca, aby trwał cały czas :) Mimo wszystko będę czekać na twoje posty, bo wiem, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  70. I mam nadzieję, że ten komentarz w końcu dojdzie bo pisze go po raz ósmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Super! Podsumowanie całości jest genialne, dokładnie wszystko się zgadza.
    PensjonatGaborek

    OdpowiedzUsuń
  72. W dwa tygodnie ćwicząc A6W mój obwód brzucha zmniejszył się o 12 cm. Niech to będzie napięcie mięśniowe, ważne, że jestem zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
  73. Hej! Jako że jesteś weteranką ćwiczeń z Ewą, mam pytanie :-) Od dwóch tygodni robię różne treningi: skalpel, turbo, killer i ekstra figura. 4-5 razy w tygodniu. Czy powinnam się raczej skupić na jednym lub dwóch treningach żeby były efekty, czy mogę swobodnie mieszać i próbować różnych? Dbam nie tylko o ilość ale i o jakość. Proszę o radę, z góry dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  74. Wszystko co piszesz to w 100% racja jak chudniemy to całościowo a dokładnie to brzuch i talia na samym końcu .jak chce sie miec formę to trzeba ćwiczyć i sie zdrowo odżywiać jedno bez drugiego nie istnieje

    OdpowiedzUsuń
  75. Rewelacyjnie opisane, no i piękne efekty.

    OdpowiedzUsuń
  76. dieta jest najważniejsza, ale żeby wysmuklić ciało trzeba pamiętać o ćwiczeniach

    OdpowiedzUsuń
  77. lafiga WRACAJ!!!!!!!!!!!!!!!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  78. Nadal czekam jako twoja czytelniczka na twoje posty :) i mam nadzieję, że nadal u ciebie wszystko dobrze i ten szczęśliwy okres w twoim życiu trwa :)

    OdpowiedzUsuń
  79. I jeśli miałabyś ochotę opowiedzieć na moje pytanie, czy polecasz trening Insanity to będę bardzo wdzięczna :) serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trenowałam insanity daaawno, daaaawno temu i pamiętam, że rezultaty były całkiem fajne, jednakże liczyłam na większe po tego typu treningach (intensywność, długość, systematyczność/częstotliwość) :)

      Usuń
  80. No wlaśnie ja bym tylko brzuch chciała zrzucić a właściwie kawałek wałeczka:(

    OdpowiedzUsuń
  81. Życzę jeszcze więcej sukcesów i motywacji :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin